Około sześciuset mil dzieli Zatokę Guayaquil (Ekwador) od archipelagu Galapagos. Ta licząca tysiąc kilometrów przeprawa to podróż w czasie, w poszukiwaniu wyjątkowego ekosystemu, który dzięki bardzo długiej izolacji zachował szczególne cechy biologiczne. Dla Karola Darwina, który po raz pierwszy postawił tu stopę w 1835 roku, Galapagos stały się fascynującym obserwatorium przyrodniczym i dostarczyły słynnemu angielskiemu uczonemu wielu inspiracji do późniejszego opracowania teorii ewolucji gatunków. Magia tych miejsc „zaczarowała” również młodziutkiego Hermana Melville’a, który później opisał urok archipelagu w swoim słynnym utworze The Encantadas, czyli „Zaczarowane wyspy”.
Kawa pojawiła się w 1869 roku, kiedy grupa francuskich agronomów, na zaproszenie Manuela J. Cobosa, sprowadziła na wyspę San Cristóbal starą odmianę Bourbon. Doskonałe wyniki przekonały Cobosa do założenia haciendy. Działała ona do 1915 roku, kiedy w okresie wielkich trudności plantacja została porzucona i całkowicie zarosła dziką roślinnością. Odkryła ją na nowo w 1990 roku rodzina Gonzales, która w porozumieniu z właścicielami rozpoczęła jej stopniową odbudowę, przywracając do produkcji 300 z 400 hektarów. Pięć lat później Gonzalesowie przejęli gospodarstwo.
Szczególną cechą Galapagos są anomalie klimatyczne. Pod wpływem zimnego Prądu Humboldta, który tworzy się w regionie antarktycznym, temperatura gwałtownie spada wraz z wysokością. W praktyce na wyspie San Cristóbal (gdzie znajduje się plantacja) każdy metr nad poziomem morza odpowiada różnicy 4 metrów na kontynencie. Przykładowo w pasie od 0 do 50 m n.p.m. panuje suche środowisko z kaktusami, opuncjami i innymi rodzimymi roślinami. Między 150 a 350 metrów roślinność jest bujna i pozwala na uprawę kawy w cieniu — właśnie tam leży hacienda San Cristóbal. Wyżej przetrwają tylko gatunki odporne na surowy klimat.
Uznane przez UNESCO za „Światowe Dziedzictwo Ludzkości”, Galapagos są chronione przez lokalne przepisy, które zakazują stosowania środków chemicznych i pestycydów. Regularnie odwiedzają je inspektorzy OCIA (Organic Crop Improvement Association), sprawdzający przestrzeganie metod ekologicznych.
Odmiana sprowadzona na wyspę zaskakująco dobrze przystosowała się do ekosystemu. To właśnie szczególne warunki glebowo-klimatyczne sprawiają, że ta wyjątkowa kawa tak bardzo różni się od odmian Bourbon uprawianych na kontynencie. Dzięki wysokiej zawartości minerałów w żyznej glebie wulkanicznej owoce są większe, a liście proporcjonalnie większe. Dwa okresy zbiorów w roku sprawiają, że na tej samej gałęzi można zobaczyć zarówno kwiaty, jak i dojrzałe owoce. O niezwykłej wydajności plantacji świadczy fakt, że po 140 latach wciąż daje ona doskonałe ziarna kawy. Zwykle krzewy uprawiane na kontynencie owocują najwyżej przez około czterdzieści lat. Obecne zbiory wynoszą 5000 worków rocznie, przy maksymalnym potencjale 10 000 worków, wyznaczonym przez niewielką powierzchnię upraw i ograniczenia obowiązującego prawa.
Kawa z Galapagos to nie zwykła kawa ekologiczna, lecz jedyna kawa produkowana w powszechnie znanym rezerwacie przyrody, z pełnym poszanowaniem środowiska naturalnego. Powstaje dzięki zrównoważonym praktykom rolniczym, opartym zarówno na odpowiednich technologiach, jak i właściwym wykorzystaniu zasobów, i jest owocem pracy mieszkańców tych wysp.